![]() | |||||||||||
Jestem AbsurdalnyW moim pokoju na jednej półce leży zbiór książek od fizyki, obok - od chemii, dalej od matematyki, filozofii, angielskiego... wszystkie one ze szkoły (od podstawówki po studia). Do wszystkich zamierzam zajrzeć. Wszystkie zamierzam przeczytać. Zamierzam wiedzieć, o co tam chodzi. W pokoju obok stoi keyboard, a na ścianie naprzeciw wisi kartka, na której wypisane są gamy durowe, molowe i molowe harmoniczne, oraz podstawowe akordy. Tam też zamierzam zajrzeć. Na głównej półce, przy komputerze, książki o programowaniu, a na dysku twardym pliki o programowaniu. Do wszystkich zamierzam zajrzeć. Wszystkiego zamierzam się nauczyć. Gdy wchodzę do pokoju nie otwieram książki z fizyki, chemii, matematyki czy programowania. Włączam komputer i gram w grę. Albo przeglądam pobieżnie setki ciekawych stron internetowych. Uczę się na ostatnią chwilę. Zadania do wykonania robię po czasie. Robię wszystkie te ciekawe rzeczy, których nie muszę robić z obowiązku. Nienawidzę ludzi. Kocham ludzi. Mówię innym: trzeba się starać, próbować, walczyć. Nie staram się, przestaję, poddaję. Wyjechałbym za granicę. Mieszkałbym w Polsce. Raz na jakiś czas bierze mnie i sprzątam w pokoju ? przerzucam wszystkie książki, kartki, zapiski, porządkuję sprawy, otwieram fizykę, matematykę i czytam. Jest we mnie ta wielka dziecięca potrzeba dzielenia się sobą, krzyczenia całemu światu co myślę. Jest we mnie to męskie, mroczne przekonanie, że to bez sensu, więc tego nie robię. Chciałbym czasami móc się wielce zachwycić, popaść w emocjonalną bezmyślność. Pragnę zawsze myśleć i przede wszystkim być rozważnym i roztropnym wobec tego co się dzieje. Uczę się aikido. Sztuka obrony bez przemocy. Czasem przylałbym komuś, a na swojej twarzy poczuł pulsujące siniaki. Dużo jeżdżę samochodem. Nienawidzę jeździć samochodem. Wolałbym spacerować. Nie chce mi się spacerować, wolę pojechać samochodem. Mam porcelanową filiżankę, podstawkę, talerzyk oraz miseczki w chińskim stylu. Gdy je kupowałem, święcie wierzyłem, że będę z nich korzystać. Leżą i kurzą się. Będę z nich korzystać, kiedy będę miał własne mieszkanie. Stworzyłem też scenariusz do krótkometrażowego filmu. Nie stworzyłem scenariusza do pełnometrażowego filmu, chociaż zacząłem; projekt zarzuciłem. Stworzyłem też parę krótkich opowiadań. Nie stworzyłem długich opowiadań lub powieści, chociaż zacząłem; projekt zarzuciłem. Mam wiele nie napisanych gier, książek, utworów muzycznych, programów, wiele nie rozrysowanych projektów krzeseł, plecaków, rzeczy ulepszających ludzki żywot. Mam też wiele pomysłów na biznes przynoszący milionowe dochody. Najwięcej pomysłów mam odnośnie cudzych firm, książek, filmów, działalności. Uważam, że byłoby lepiej gdyby wprowadzili je w życie. Mnie też pewnie byłoby lepiej gdybym swoje wprowadził w życie. Swoich w życie raczej nie wprowadzam. Dziwię się, czemu inni nie wprowadzają moich. Cały czas święcie wierzę, że któregoś dnia mnie olśni i dostrzegę to coś, dzięki czemu moje życie nabierze nowych barw i przejrzystości. Wierzę w to, bo uważam, że już tak było. Wcale nie musiało tak być. To co było, mogło być jedynie wynikiem tego, że zacząłem się starać, byłem konsekwentny i odpowiedzialny. Wierzę, że nie muszę być konsekwentny i odpowiedzialny, że wystarczy że zrozumiem. Wiem, że nie wystarczy, że zrozumiem. Uważam jednak, że zrozumienie jest niezbędne. Zrozumienie jest konieczne. Zrozumienie jest niekonieczne, bo dziecko nie rozumie i żyje szczęśliwie. Może potrzebne jest niezrozumienie. Mimo to wierzę w zrozumienie. Moje zrozumienie to mój własny, osobisty bóg. Nie wierzę w innego boga niż tylko tego, którego sam bym sobie mógł wymyślić. Widzę swoją niedoskonałość, ograniczoność. Myślę o sobie, że jestem niezwykle inteligentny, otwarty. Uważam że fajnie byłoby gdybym nic nie musiał robić i po prostu miał pieniądze na życie. Uważam że to niemożliwe. Uważam że gdyby tak było, nie rozwijałbym się. Im mniej mam czasu by się lenić tym więcej robię. Wydaje mi się, że gdybym nie miał tylu codziennych zajęć mógłbym więcej robić. Gdy mam wiele wolnego czasu nie biorę się za to co mógłbym robić. A jednak kiedy mam zbyt wiele wolnego czasu, po jakimś czasie zaczynam się za to brać. Gdy zaczynam się za to brać, mam już mniej wolnego czasu i przestaję się tym zajmować. Potem nie kończę tego co zaczynam. Mimo to zaczynam dodatkowe rzeczy. Uważam, że ilość czasu jaką dysponuję, wystarczy aby zrobić to, co chciałbym zrobić. Uważam, że to jedynie kwestia porządnej organizacji. Czasami jednak myślę że nie.
14.02.06 |
|||||||||||