Marcin Makowski

Publikacje



Dzień piękny, Proza, Portret Numer: 21 (2006)
fragment:
W trawie zgniecione i niedopalone kiepy mieszają się z piwa puszkami. Ten zapach soczysty obkleja skórę i włosy. Te kiepy nie same tak z tymi puszkami leżą, przenika je dym grilowy i skwierczący tłuszcz kiełbasy. Tak zatapia się to wszystko w trawę i ciało. Czas tak zatrzymany, tak rozkoszna to chwila relaksu, że nie pada pytanie 'czy zajebać ci kurwa w kły?'


Było, Proza, Akant Numer: 3(133) ROK XII Marzec (2008)
fragment:
I wiele razy źle to pamiętałem, uwierz mi, pamiętałem gówno i smród i nic więcej, żadnej dziecięcej arkadii, żadnej radości. Bo była w tym przecież prostota i to takie bezmyślne działanie w ten dziecięcy sposób, więc i dziecięcość jakaś była. Tylko że to za mało, rozumiesz, tam brakowało tego elementu, tego czegoś, co potem nazwałem miłością.


Budzony, Proza, Korespondencja z Ojcem Numer: 16 (2010)
fragment:
Zasypia mnie tysiące stron internetowych. Zasypia mnie powtarzalność tych samych procesów, codziennie tych samych. Zasypia mnie całość. Zasypia mnie część. Dalej, trochę już później, zasypia mnie to samo co mnie budzi. Budzony jestem tym co zasypia mnie. Gdy pytam co robiłem, co się właściwie działo, gdzie byłem, gdy nie pamiętam, wtedy mnie budzi, kolejny taki samy ruch, który mnie wcześniej zmorzył.



© Copyright by Marcin Makowski